ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Pacers - Rockets 117:108
28.02.2017 - 9:48 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Bardzo słaba dyspozycja strzelecka była zdecydowanie przyczyną naszej porażki w tym spotkaniu. Choć zaczęliśmy dobrze, potem było gorzej, mieliśmy jeszcze zryw w końcówce, ale ostatecznie nie daliśmy rady doprowadzić chociażby do dogrywki. Pacers zagrali świetny team basketball - z 10 graczy, którzy dostali minuty w tym meczu, każdy zapisał na swoje konto punkty, a sześciu z nich punktowało 10+. Bardzo udany występ zaliczył Jeff Teague. Do tego daliśmy się zdominować pod koszem. Porażka zapisuje na nasze konto 19 porażkę w sezonie.

Zapowiadało się dobrze, pierwsza kwarta 31:20. Ale potem mecz się totalnie odwrócił. Indiana, przegrywając nawet 17 punktami wzięła się do roboty w pełnym tego słowa znaczeniu. Po przerwie to była zupełnie inna drużyna, co było widać na tablicy wyników, nie dość, że odrobili stratę to jeszcze wyszli na 14 punktowe prowadzenie. Niestety my byliśmy dalej tą samą drużyną, co przed przerwą. Mimo to, udało nam się zrobić run 12:2 i zniwelować stratę do 2 oczek (wynik 110:108 na mniej niż minutę do końca meczu). Niestety ta niecała minuta dała jeszcze rywalowi czas na dobicie nas i odebranie nadziei na jakiekolwiek szanse w tym spotkaniu. Gości w tym meczu poprowadził wspomniany wcześniej Jeff Teague - 25 punktów, 8 zbiórek i 6 asyst. Świetnym wsparciem okazali się Rodney Stuckey - 17 punktów i 7 zbiórek raz Paul George - 15 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst. Każdy punktował i każdy się pokazał z dobrej strony, czego trener może chcieć więcej? U nas to inna historia, 36 % z gry i 22 % za trzy wygląda kiepsko. Harden mimo 25 oczek (duża część z osobistych) i 12 asyst rzucał na skuteczności 5-17 z gry i 1-9 za trzy. Fatalnie. Jedynie te asysty rzucają lekko pozytywne światło na jego występ. Odnośnie pozytywów, tylko jeden gracz w naszym zespole zasłużył na pochwałę i był to drugi raz z rzędu Lou Williams (także drugi mecz z rzędu lider punktowy Rox). Gracz błyskawicznie odnalazł się w rotacji trenera D'Antoniego i po raz kolejny świetnie zagrał, tym razem zdobywając 28 trafiając 8-15 i 5-10 za trzy.

Niestety, ale to był mecz bez stylu, daliśmy się zamknąć w drugiej połowie, strzelcy zawiedli, a pod koszem brakowało fizyczności. Aktualnie notujemy bilans 42-19, co daje nam 3 miejsce na zachodzie. Przed nami ciągle Spurs, ale za nami już zmiana, Utah Jazz rozgrywają fantastyczny sezon i przeskoczyli w tabeli Clippers, osiadając tuż za nami ze stratą 4 spotkań do Rockets. Kolejne spotkanie w czwartek rano przeciwko Clippers na wyjeździe.





Autor: I Love This Game @ 28.02.2017 - 18:15
Sami sie zalatwili swoimi chu...ymi rzutamui za 3..Pacers grali swoje za dwa i spokojnie ugrali... znowu ....Williams znow najlepszy na parkiecie...

Autor: tomekk @ 28.02.2017 - 20:26
Williams najlepszy ? Może i tak ale grał słabo jak cała reszta. Już któryś mecz z rzędu nie bronimy, każde wejście przeciwnika to punkty lub faul. Każde. Nie ma też zbiórek.
A my rzucamy za 3, rzucamy, rzucamy... i nic z tego nie wynika.
Mega słabo, aż przykro oglądać ;(

Autor: Wojt @ 28.02.2017 - 20:50
Harden od paru meczy tragiczna selekcja rzutowa. A już w kutym gra układała się naprawdę nieźle. Teraz Clippers w pełnym składzie. Zawsze ciężko się z nimi grało. Jak ich pojadą to będzie naprawdę coś.

Autor: Mirwir @ 01.03.2017 - 12:26
Harden ostatnio gra trochę na pół gwizdka w 4Q, jeśli się nie ogranie w marcu i kwietniu to nie dostanie MVP.
Odszedł Brewer i reszta jakoś bez ikry, on przynajmniej wiedział, że nie umie rzucać więc się starał. Myślałem, że dojdzie do nas Matt Barnes, ale w świetle kontuzji Duranta, ma chyba wybrać Warriors.

Autor: Wojt @ 01.03.2017 - 13:32
Dokładnie! Obejrzałem sobie dzisiaj 4 kwartę OKC-JAZZ i Westbrook się nie pierdoli. Miał chyba z 7 pudeł z rzędu i OKC roztrwonili przewagę. Potem trafił za trzy, and one i wygrali, a Harden oddaje tym kołkom kluczowe piłki. Niepokoi mnie Ariza. Nie dość, że nie trafia to jeszcze w obronie gra już chyba tylko jego nazwisko. Dzisiaj mecz prawdy.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Pacers - Rockets 117:108
28.02.2017 - 9:48 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Bardzo słaba dyspozycja strzelecka była zdecydowanie przyczyną naszej porażki w tym spotkaniu. Choć zaczęliśmy dobrze, potem było gorzej, mieliśmy jeszcze zryw w końcówce, ale ostatecznie nie daliśmy rady doprowadzić chociażby do dogrywki. Pacers zagrali świetny team basketball - z 10 graczy, którzy dostali minuty w tym meczu, każdy zapisał na swoje konto punkty, a sześciu z nich punktowało 10+. Bardzo udany występ zaliczył Jeff Teague. Do tego daliśmy się zdominować pod koszem. Porażka zapisuje na nasze konto 19 porażkę w sezonie.

Zapowiadało się dobrze, pierwsza kwarta 31:20. Ale potem mecz się totalnie odwrócił. Indiana, przegrywając nawet 17 punktami wzięła się do roboty w pełnym tego słowa znaczeniu. Po przerwie to była zupełnie inna drużyna, co było widać na tablicy wyników, nie dość, że odrobili stratę to jeszcze wyszli na 14 punktowe prowadzenie. Niestety my byliśmy dalej tą samą drużyną, co przed przerwą. Mimo to, udało nam się zrobić run 12:2 i zniwelować stratę do 2 oczek (wynik 110:108 na mniej niż minutę do końca meczu). Niestety ta niecała minuta dała jeszcze rywalowi czas na dobicie nas i odebranie nadziei na jakiekolwiek szanse w tym spotkaniu. Gości w tym meczu poprowadził wspomniany wcześniej Jeff Teague - 25 punktów, 8 zbiórek i 6 asyst. Świetnym wsparciem okazali się Rodney Stuckey - 17 punktów i 7 zbiórek raz Paul George - 15 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst. Każdy punktował i każdy się pokazał z dobrej strony, czego trener może chcieć więcej? U nas to inna historia, 36 % z gry i 22 % za trzy wygląda kiepsko. Harden mimo 25 oczek (duża część z osobistych) i 12 asyst rzucał na skuteczności 5-17 z gry i 1-9 za trzy. Fatalnie. Jedynie te asysty rzucają lekko pozytywne światło na jego występ. Odnośnie pozytywów, tylko jeden gracz w naszym zespole zasłużył na pochwałę i był to drugi raz z rzędu Lou Williams (także drugi mecz z rzędu lider punktowy Rox). Gracz błyskawicznie odnalazł się w rotacji trenera D'Antoniego i po raz kolejny świetnie zagrał, tym razem zdobywając 28 trafiając 8-15 i 5-10 za trzy.

Niestety, ale to był mecz bez stylu, daliśmy się zamknąć w drugiej połowie, strzelcy zawiedli, a pod koszem brakowało fizyczności. Aktualnie notujemy bilans 42-19, co daje nam 3 miejsce na zachodzie. Przed nami ciągle Spurs, ale za nami już zmiana, Utah Jazz rozgrywają fantastyczny sezon i przeskoczyli w tabeli Clippers, osiadając tuż za nami ze stratą 4 spotkań do Rockets. Kolejne spotkanie w czwartek rano przeciwko Clippers na wyjeździe.





Autor: I Love This Game @ 28.02.2017 - 18:15
Sami sie zalatwili swoimi chu...ymi rzutamui za 3..Pacers grali swoje za dwa i spokojnie ugrali... znowu ....Williams znow najlepszy na parkiecie...

Autor: tomekk @ 28.02.2017 - 20:26
Williams najlepszy ? Może i tak ale grał słabo jak cała reszta. Już któryś mecz z rzędu nie bronimy, każde wejście przeciwnika to punkty lub faul. Każde. Nie ma też zbiórek.
A my rzucamy za 3, rzucamy, rzucamy... i nic z tego nie wynika.
Mega słabo, aż przykro oglądać ;(

Autor: Wojt @ 28.02.2017 - 20:50
Harden od paru meczy tragiczna selekcja rzutowa. A już w kutym gra układała się naprawdę nieźle. Teraz Clippers w pełnym składzie. Zawsze ciężko się z nimi grało. Jak ich pojadą to będzie naprawdę coś.

Autor: Mirwir @ 01.03.2017 - 12:26
Harden ostatnio gra trochę na pół gwizdka w 4Q, jeśli się nie ogranie w marcu i kwietniu to nie dostanie MVP.
Odszedł Brewer i reszta jakoś bez ikry, on przynajmniej wiedział, że nie umie rzucać więc się starał. Myślałem, że dojdzie do nas Matt Barnes, ale w świetle kontuzji Duranta, ma chyba wybrać Warriors.

Autor: Wojt @ 01.03.2017 - 13:32
Dokładnie! Obejrzałem sobie dzisiaj 4 kwartę OKC-JAZZ i Westbrook się nie pierdoli. Miał chyba z 7 pudeł z rzędu i OKC roztrwonili przewagę. Potem trafił za trzy, and one i wygrali, a Harden oddaje tym kołkom kluczowe piłki. Niepokoi mnie Ariza. Nie dość, że nie trafia to jeszcze w obronie gra już chyba tylko jego nazwisko. Dzisiaj mecz prawdy.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 003



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.