ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Triple-double Hardena, ale to za mało na Warriors
29.03.2017 - 7:50 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Wojownicy ograli Rockets w Toyota Center 113:106. Niestety, ale w poprzednim meczu trójki wpadały nam hurtowymi ilościami, tak w tym spotkaniu trafiliśmy zaledwie 5-31 zza łuku. Do tego mieliśmy dużo mniej asyst niż zwykle notujemy. Triple-double Brody i 6 zawodników Houston z minimum 10 punktami nie wystarczyło, aby tej nocy ograć Golden State. Ci byli prowadzeni przez duo Curry-Thompson. Dla Warriors to 60 wygrana, natomiast Rockets zanotowali 23 porażkę w sezonie.

Cóż, wielkie historii w tym meczu nie było, walczyliśmy, prowadzenie Warriors wielokrotnie malało, ale nasza słaba dyspozycja za 3 sprawiła, że nie daliśmy rady dogonić i ograć rywala. James Harden zaliczył kolejne w tym sezonie triple-double, co na pewno daje mu argument w wyścigu do MVP. Broda zaliczył 24 punkty, 13 asyst i 11 zbiórek. Oprócz niego 5 graczy naszego zespołu zdobyło minimum 10 punktów, ale niestety trójka nie siedziała nawet naszym najlepszym strzelcom (16% skuteczności za trzy - bez komentarza). Pociesza fakt, że byliśmy świetni z linii rzutów wolnych, trafiając 35-39 prób. Wrażenie robi właśnie liczba prób, które mieliśmy z linii wolnych. W ekipie Warriors przewodzili Splash Brothers. Curry rzucił 32 punkty, a Thompson 25. Dobre występy zaliczyli także Draymond Green i Andre Iguodala. Warriors zaliczyli milestone 60 zwycięstw. Dla nas przegrana nie jest tragedią, wiadomo, że skupiamy się już na playoffs i jak najlepszym przygotowaniu do nich, jednak jeszcze trochę od Rakiet oczekujemy. Tym bardziej, że przed nami dwa trudne mecze, pierwszy w nocy z czwartku na piątek przeciwko Portland na wyjeździe, a noc później lecimy do Oakland na próbę rewanżu na Warriors na ich terenie.





Autor: I Love This Game @ 29.03.2017 - 16:12
Gdyby Houston trafilo 33 % czyli 10 razy na te 31 to prawdopodobnie wstarczylo by na Wariors....Jedyny plus to swietnie rzucane wolne.Niby niewiele nam brakowalo do najlepszej druzyny NBA no ale bez Duranta i jeszcze u siebie,,,,

Autor: tomekk @ 30.03.2017 - 20:50
Dobry mecz. Szkoda tej skuteczności za 3.
To juz któryś mecz jak gonimy, gonimy i się jednak nie udaje. Trzeba jednak być skupionym przez całe spotkanie - przecież to Warriors.

ps. oglądałem też jak Spurs rozprawiają się z Cavaliers. Marnie wyglądają nasze szanse na finał konferencji ;(

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Triple-double Hardena, ale to za mało na Warriors
29.03.2017 - 7:50 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Wojownicy ograli Rockets w Toyota Center 113:106. Niestety, ale w poprzednim meczu trójki wpadały nam hurtowymi ilościami, tak w tym spotkaniu trafiliśmy zaledwie 5-31 zza łuku. Do tego mieliśmy dużo mniej asyst niż zwykle notujemy. Triple-double Brody i 6 zawodników Houston z minimum 10 punktami nie wystarczyło, aby tej nocy ograć Golden State. Ci byli prowadzeni przez duo Curry-Thompson. Dla Warriors to 60 wygrana, natomiast Rockets zanotowali 23 porażkę w sezonie.

Cóż, wielkie historii w tym meczu nie było, walczyliśmy, prowadzenie Warriors wielokrotnie malało, ale nasza słaba dyspozycja za 3 sprawiła, że nie daliśmy rady dogonić i ograć rywala. James Harden zaliczył kolejne w tym sezonie triple-double, co na pewno daje mu argument w wyścigu do MVP. Broda zaliczył 24 punkty, 13 asyst i 11 zbiórek. Oprócz niego 5 graczy naszego zespołu zdobyło minimum 10 punktów, ale niestety trójka nie siedziała nawet naszym najlepszym strzelcom (16% skuteczności za trzy - bez komentarza). Pociesza fakt, że byliśmy świetni z linii rzutów wolnych, trafiając 35-39 prób. Wrażenie robi właśnie liczba prób, które mieliśmy z linii wolnych. W ekipie Warriors przewodzili Splash Brothers. Curry rzucił 32 punkty, a Thompson 25. Dobre występy zaliczyli także Draymond Green i Andre Iguodala. Warriors zaliczyli milestone 60 zwycięstw. Dla nas przegrana nie jest tragedią, wiadomo, że skupiamy się już na playoffs i jak najlepszym przygotowaniu do nich, jednak jeszcze trochę od Rakiet oczekujemy. Tym bardziej, że przed nami dwa trudne mecze, pierwszy w nocy z czwartku na piątek przeciwko Portland na wyjeździe, a noc później lecimy do Oakland na próbę rewanżu na Warriors na ich terenie.





Autor: I Love This Game @ 29.03.2017 - 16:12
Gdyby Houston trafilo 33 % czyli 10 razy na te 31 to prawdopodobnie wstarczylo by na Wariors....Jedyny plus to swietnie rzucane wolne.Niby niewiele nam brakowalo do najlepszej druzyny NBA no ale bez Duranta i jeszcze u siebie,,,,

Autor: tomekk @ 30.03.2017 - 20:50
Dobry mecz. Szkoda tej skuteczności za 3.
To juz któryś mecz jak gonimy, gonimy i się jednak nie udaje. Trzeba jednak być skupionym przez całe spotkanie - przecież to Warriors.

ps. oglądałem też jak Spurs rozprawiają się z Cavaliers. Marnie wyglądają nasze szanse na finał konferencji ;(

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.