ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Końcówka niczym z thrillera, górą Spurs
07.03.2017 - 9:00 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
To był bardzo zacięty mecz, a także pojedynek strzelecki Hardena i Leonarda. Obaj gracze rzucili w meczu po 39 punktów, ale to ten drugi zaaplikował nam 17 w ostatniej ćwiartce, do tego zablokował być może dający dogrywkę rzut Brody. Ostatecznie przegrywamy minimalnie 110:112. Mimo wszystko, mecz był ciekawy dla oka i kibice raczej nie mogli czuć się zawiedzeni. Wygrana daje Spurs 6 meczów przewagi nad nami w tabeli zachodu.

Mecz zaczęliśmy świetnie, wygrywając 1 kwartę 39:23, potem jednak Spurs wzięli się do roboty i zaczęli grać swój codzienny basket (czytaj kozacki basket). W efekcie fani dostali całkiem niezłe widowisko, którego wisienką na torcie był pojedynek dwóch kandydatów do nagrody MVP: Hardena i Leonarda. Prawdziwy MVP jest też clutch w ostatnim sekundach, gdy wynik jest na styku. I minionej nocy, niestety dla nas, ale to Kawhi Leonard był mega clutch. Zdobył 39 oczek (Harden tyle samo, ale zawiódł w końcówce), wypunktował Brodę w ostatniej kwarcie 17:4, rzucił kluczową trójkę, by chwilę potem zablokować jeszcze próbę Hardena w postaci layupa za 2 punkty. Do tego wszystkiego zagrał na świetnej skuteczności 12-18 z gry i 4-5 zza łuku. Pokazał całe spektrum możliwości i był aktywny po obu stronach parkietu. Zasłużenie poprowadził Ostrogi do wygranej.

Niestety dla Rockets, ale po 3 kwartach wypalił się James Harden. 35 punktów przez 3 kwarty i ledwie 4 oczka w ostatniej odsłonie, która była kluczowa dla losów spotkania. Skupiam się tu na Hardenie, gdyż reszta kolegów nie zagrała aż tak dobrze, jak oczekiwano od nich w starciu tak dobrej drużyny jak Spurs. Kolejny po Hardenie najlepiej punktującym był Ariza z zaledwie 13 oczkami w 35 minut, Lou Williams ma chyba jakiś chwilowy dołek, bo kolejny mecz i kolejne rozczarowanie, tym razem 1-10 z gry. W takiej sytuacji widać było, że Harden był w gazie, podobnie jak Leonard i wszyscy wiedzieli, że to ta dwójka będzie rozstrzygała losy tego meczu. Nasuwają się złe wspomnienia Rockets z poprzedniego sezonu gdy grali dobrze 3 kwarty, a w czwartej oddawali spotkanie lub przegrywali minimalnie. Należy też dodać, że Spurs w kilku statystykach byli lepsi, może nie wyraźnie, ale jednak. I to też była cegiełka do ich zwycięstwa (24:19 w asystach, 6:3 w przechwytach, 6:3 w blokach, 52:47 w zbiórkach).

Na pewno jest niedosyt bo mogliśmy to wygrać, w najgorszym razie doprowadzić do dogrywki, tłumaczenie Hardena, że był faulowany przy bloku Leonarda nie jest tutaj usprawiedliwieniem. Szkoda tego meczu, bo sezon wkroczył w decydującą fazę. Pocieszenie, że nie spadami w tabeli i nadal mamy tę kilkumeczową przewagę nad Jazz. Spurs z kolei umocnili się na drugiej lokacie i są przed nami 6 meczów. Kolejne spotkanie rozegramy przeciwko Jazz u siebie w hali.





Autor: I Love This Game @ 07.03.2017 - 12:30
Cale Houston....Na wlasne zyczenie....ehh najwazniejsze sa PO szkoda sie denerwowac....

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Końcówka niczym z thrillera, górą Spurs
07.03.2017 - 9:00 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
To był bardzo zacięty mecz, a także pojedynek strzelecki Hardena i Leonarda. Obaj gracze rzucili w meczu po 39 punktów, ale to ten drugi zaaplikował nam 17 w ostatniej ćwiartce, do tego zablokował być może dający dogrywkę rzut Brody. Ostatecznie przegrywamy minimalnie 110:112. Mimo wszystko, mecz był ciekawy dla oka i kibice raczej nie mogli czuć się zawiedzeni. Wygrana daje Spurs 6 meczów przewagi nad nami w tabeli zachodu.

Mecz zaczęliśmy świetnie, wygrywając 1 kwartę 39:23, potem jednak Spurs wzięli się do roboty i zaczęli grać swój codzienny basket (czytaj kozacki basket). W efekcie fani dostali całkiem niezłe widowisko, którego wisienką na torcie był pojedynek dwóch kandydatów do nagrody MVP: Hardena i Leonarda. Prawdziwy MVP jest też clutch w ostatnim sekundach, gdy wynik jest na styku. I minionej nocy, niestety dla nas, ale to Kawhi Leonard był mega clutch. Zdobył 39 oczek (Harden tyle samo, ale zawiódł w końcówce), wypunktował Brodę w ostatniej kwarcie 17:4, rzucił kluczową trójkę, by chwilę potem zablokować jeszcze próbę Hardena w postaci layupa za 2 punkty. Do tego wszystkiego zagrał na świetnej skuteczności 12-18 z gry i 4-5 zza łuku. Pokazał całe spektrum możliwości i był aktywny po obu stronach parkietu. Zasłużenie poprowadził Ostrogi do wygranej.

Niestety dla Rockets, ale po 3 kwartach wypalił się James Harden. 35 punktów przez 3 kwarty i ledwie 4 oczka w ostatniej odsłonie, która była kluczowa dla losów spotkania. Skupiam się tu na Hardenie, gdyż reszta kolegów nie zagrała aż tak dobrze, jak oczekiwano od nich w starciu tak dobrej drużyny jak Spurs. Kolejny po Hardenie najlepiej punktującym był Ariza z zaledwie 13 oczkami w 35 minut, Lou Williams ma chyba jakiś chwilowy dołek, bo kolejny mecz i kolejne rozczarowanie, tym razem 1-10 z gry. W takiej sytuacji widać było, że Harden był w gazie, podobnie jak Leonard i wszyscy wiedzieli, że to ta dwójka będzie rozstrzygała losy tego meczu. Nasuwają się złe wspomnienia Rockets z poprzedniego sezonu gdy grali dobrze 3 kwarty, a w czwartej oddawali spotkanie lub przegrywali minimalnie. Należy też dodać, że Spurs w kilku statystykach byli lepsi, może nie wyraźnie, ale jednak. I to też była cegiełka do ich zwycięstwa (24:19 w asystach, 6:3 w przechwytach, 6:3 w blokach, 52:47 w zbiórkach).

Na pewno jest niedosyt bo mogliśmy to wygrać, w najgorszym razie doprowadzić do dogrywki, tłumaczenie Hardena, że był faulowany przy bloku Leonarda nie jest tutaj usprawiedliwieniem. Szkoda tego meczu, bo sezon wkroczył w decydującą fazę. Pocieszenie, że nie spadami w tabeli i nadal mamy tę kilkumeczową przewagę nad Jazz. Spurs z kolei umocnili się na drugiej lokacie i są przed nami 6 meczów. Kolejne spotkanie rozegramy przeciwko Jazz u siebie w hali.





Autor: I Love This Game @ 07.03.2017 - 12:30
Cale Houston....Na wlasne zyczenie....ehh najwazniejsze sa PO szkoda sie denerwowac....

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.