ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Festiwal strzelecki w wykonaniu trójki Williams-Ariza-Gordon i wygrywamy z OKC
27.03.2017 - 0:04 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Świetna postawa wyżej wymienionego trio sprawiła, że Thunder nie potrafili znaleźć wystarczającego ilości argumentów na naszą grę i przegrali z nami 125:137. Mimo to kolejne triple-double (nr 36) wykręcił Westbrook. Świetny mecz wymienionej w tytule trójki, która pociągnęła ten mecz i trafiała zabójczo zza łuku. Co tylko Thunder się zbliżyli to za chwilę odpowiadaliśmy trójką. Rockets w całym spotkaniu trafili 20 razy za trzy. Mecz na pewno nastraja pozytywnie na playoffs.

To było bardzo dobre dla oka spotkanie. Rockets zaczęli je ofensywnie i w takim nastawieniu rozegrali całe 48 minut. Za przykład niech wystarczy 79 punktów do przerwy - najwięcej rzucone przez zespół NBA w tym sezonie. Gdy tylko Thunder się do nas zbliżali, momentalnie odpowiadaliśmy najczęściej rzutem za trzy punkty. Sam wynik już może sporo powiedzieć o ofensywnym charakterze tego meczu. James Harden zakończył mecz z 22 punktami, 12 asystami i 5 zbiórkami. Broda zachował się bardzo mądrze jako lider - był świadom tego, że mógłby rzucić z 40 punktów, ale widział, że koledzy po prostu mają świetny dzień więc wyszukiwał ich podaniami. W ten sposób rozdał sporo piłek do Williamsa czy Arizy. Lou Williams został punktowym liderem drużyny tej nocy - 31 oczek, 11-15 z gry i 7-8 zza łuku. Po prostu kosmiczne liczby wprost z ławki. Ariza był niewiele gorszy - 24 punkty, 6 asyst i 6 zbiórek, 9-11 z gry i 6-8 zza łuku. Swoje dołożył także Eric Gordon, który chyba przypomniał sobie jak to się rzucało w Nowym Orleanie w Allstarową sobotę - 24 oczka, 7-13 z gry i 4 trafienia trzypunktowe. Ta trójka napędzała akcje w tym meczu, pochwały należą się też centrom - Nene zanotował 17 punktów i kilka świetnych wsadów, a Clint Capela dodał od siebie 11 punktów i 9 zbiórek.

Po stronie gości brylował oczywiście Westbrook, o ile w pierwszej połowie jakoś się szczególnie nie wyróżniał, to już po halftime wrzucił piąty bieg i robił pod naszym koszem co tylko chciał. Momentami zanosiło się, że Thunder mogą odrobić straty, jednak nasza wyśmienita dyspozycja strzelecka była nie do przejścia. Ale Russell swoimi wyczynami wykręcił swoje 36 triple-double w sezonie (zostało mu pięć do wyrównania rekordu Robertsona) w postaci 39 punktów, 13 asyst i 11 zbiórek. Gdy Russ wpadł w strzelecki trans, nasi gracze byli jak zastygnięci, a zawodnik Thunder wchodził pod kosze i kończył to wsadem, to layupem, a to zdobył 2+1, czy też znajdował kolegę na otwartej pozycji o trójki, gdy uwaga kilku graczy Rockets była skupiona na liderze OKC. Enes Kanter także wyróżnił się w meczu - 23 punkty. Reszta drużyny zagrała trochę słabiej i tej pomocy dla dwóch wymienionych było za mało. Ostatecznie Thunder przegrali z nami różnicą 12 punktów.

Mecz ważny z kilku powodów: 1. Dobry prognostyk na playoffs - głębia ławki jest naprawdę duża, co rodzi wiele opcji w ataku i w takich meczach jak ten widać, że jak rzucamy to jesteśmy nie do zatrzymania a scenariuszy na kończenie akcji mamy chyba cały trenerski notatnik. 2. Możliwe, że właśnie z Thunder spotkamy się w 1 rundzie, jedynie Memphis mogą zająć ich szóstą lokatę na Zachodzie - potwierdziliśmy więc, że możemy z OKC nawiązać równą walkę, co więcej, wygraliśmy z nimi w sezonie 3:1, co też jest na naszą korzyść. 3. James Harden ciągle jest faworytem w wyścigu po MVP, o ile Westrbook zanotował triple-double nr 36, to Harden pięknie szukał kolegów i miał duży wkład w ich ostateczne zdobycze punktowe, no i Rockets wygrali mecz. A wiemy, że MVP oprócz świetnych liczb musi mieć wpływ na wygrane zespołu i ma to mieć przełożenie na pozycję w tabeli, jak też na punkty zdobywane przez kolegów po podaniach Brody. Brawo Rakiety! Kolejne spotkanie gramy z Warriors, a więc kolejny trudny i ważny mecz - na szczęście u siebie. Czy Rockets są w stanie zaprezentować taki ofensywny mecz jak z Thunder?





Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Festiwal strzelecki w wykonaniu trójki Williams-Ariza-Gordon i wygrywamy z OKC
27.03.2017 - 0:04 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Świetna postawa wyżej wymienionego trio sprawiła, że Thunder nie potrafili znaleźć wystarczającego ilości argumentów na naszą grę i przegrali z nami 125:137. Mimo to kolejne triple-double (nr 36) wykręcił Westbrook. Świetny mecz wymienionej w tytule trójki, która pociągnęła ten mecz i trafiała zabójczo zza łuku. Co tylko Thunder się zbliżyli to za chwilę odpowiadaliśmy trójką. Rockets w całym spotkaniu trafili 20 razy za trzy. Mecz na pewno nastraja pozytywnie na playoffs.

To było bardzo dobre dla oka spotkanie. Rockets zaczęli je ofensywnie i w takim nastawieniu rozegrali całe 48 minut. Za przykład niech wystarczy 79 punktów do przerwy - najwięcej rzucone przez zespół NBA w tym sezonie. Gdy tylko Thunder się do nas zbliżali, momentalnie odpowiadaliśmy najczęściej rzutem za trzy punkty. Sam wynik już może sporo powiedzieć o ofensywnym charakterze tego meczu. James Harden zakończył mecz z 22 punktami, 12 asystami i 5 zbiórkami. Broda zachował się bardzo mądrze jako lider - był świadom tego, że mógłby rzucić z 40 punktów, ale widział, że koledzy po prostu mają świetny dzień więc wyszukiwał ich podaniami. W ten sposób rozdał sporo piłek do Williamsa czy Arizy. Lou Williams został punktowym liderem drużyny tej nocy - 31 oczek, 11-15 z gry i 7-8 zza łuku. Po prostu kosmiczne liczby wprost z ławki. Ariza był niewiele gorszy - 24 punkty, 6 asyst i 6 zbiórek, 9-11 z gry i 6-8 zza łuku. Swoje dołożył także Eric Gordon, który chyba przypomniał sobie jak to się rzucało w Nowym Orleanie w Allstarową sobotę - 24 oczka, 7-13 z gry i 4 trafienia trzypunktowe. Ta trójka napędzała akcje w tym meczu, pochwały należą się też centrom - Nene zanotował 17 punktów i kilka świetnych wsadów, a Clint Capela dodał od siebie 11 punktów i 9 zbiórek.

Po stronie gości brylował oczywiście Westbrook, o ile w pierwszej połowie jakoś się szczególnie nie wyróżniał, to już po halftime wrzucił piąty bieg i robił pod naszym koszem co tylko chciał. Momentami zanosiło się, że Thunder mogą odrobić straty, jednak nasza wyśmienita dyspozycja strzelecka była nie do przejścia. Ale Russell swoimi wyczynami wykręcił swoje 36 triple-double w sezonie (zostało mu pięć do wyrównania rekordu Robertsona) w postaci 39 punktów, 13 asyst i 11 zbiórek. Gdy Russ wpadł w strzelecki trans, nasi gracze byli jak zastygnięci, a zawodnik Thunder wchodził pod kosze i kończył to wsadem, to layupem, a to zdobył 2+1, czy też znajdował kolegę na otwartej pozycji o trójki, gdy uwaga kilku graczy Rockets była skupiona na liderze OKC. Enes Kanter także wyróżnił się w meczu - 23 punkty. Reszta drużyny zagrała trochę słabiej i tej pomocy dla dwóch wymienionych było za mało. Ostatecznie Thunder przegrali z nami różnicą 12 punktów.

Mecz ważny z kilku powodów: 1. Dobry prognostyk na playoffs - głębia ławki jest naprawdę duża, co rodzi wiele opcji w ataku i w takich meczach jak ten widać, że jak rzucamy to jesteśmy nie do zatrzymania a scenariuszy na kończenie akcji mamy chyba cały trenerski notatnik. 2. Możliwe, że właśnie z Thunder spotkamy się w 1 rundzie, jedynie Memphis mogą zająć ich szóstą lokatę na Zachodzie - potwierdziliśmy więc, że możemy z OKC nawiązać równą walkę, co więcej, wygraliśmy z nimi w sezonie 3:1, co też jest na naszą korzyść. 3. James Harden ciągle jest faworytem w wyścigu po MVP, o ile Westrbook zanotował triple-double nr 36, to Harden pięknie szukał kolegów i miał duży wkład w ich ostateczne zdobycze punktowe, no i Rockets wygrali mecz. A wiemy, że MVP oprócz świetnych liczb musi mieć wpływ na wygrane zespołu i ma to mieć przełożenie na pozycję w tabeli, jak też na punkty zdobywane przez kolegów po podaniach Brody. Brawo Rakiety! Kolejne spotkanie gramy z Warriors, a więc kolejny trudny i ważny mecz - na szczęście u siebie. Czy Rockets są w stanie zaprezentować taki ofensywny mecz jak z Thunder?





Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.